Coż to była za przyjemność! Poznać wszystkich znanych przedtem tylko z nicków oraz wpisów na pl.soc.gen oraz na GenPolu. Moi mili znajomi przyjechali z wielu miast na inaugurację mojej książki, którą też i dzięki nim napisałam. Wszyscy się bardzo polubili i doszli do wniosku, że warto było się zjechać, bo spotkało się tylu miłych, podobnych sobie zapaleńców. A od tego spostrzezenia do powstania regionalnych, prężnych towarzystw genealogicznych był już tylko kroczek. I teraz już mamy i Malopolskie TG, i Wielkopolskie TG, i Pomorskie TG, i Polskie Towarzystwo Genealogiczne i wiele innych.
I tak się bardzo z tego cieszę.
Powitanie spóźnionej.
Silna grupa pod wezwaniem genealogicznym.

Ważne osoby z GenPolu.
Pamiątka ze spływu.

