Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powstanie Wielkopolskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powstanie Wielkopolskie. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 kwietnia 2011

Dyplom Powstania Wielkopolskiego.

Oto dyplom mojego Dziadka za udzial w Powstaniu Wielkopolskim. W Smoszewie powiat Krotoszyn zorganizował 140 robotników i robotnic rolnych z Zjednoczeniu Zaw. Pol. “aby ich uchronić od związków wywrotowych”. Brał udział w oswobodzeniu Krotoszyna od Niemców 1 stycznia 1919 jako ochotnik straży ludowej. Do 18 lutego 1919 brał udział w walkach na odcinku Krotoszyn-Zduny. W wrześniu 1919 roku został wcielony do Batalionu Zapasowego 14 p.a.p.w. w Poznaniu, poźniej do 150 p.p. Wielkopolskiej. Według podania o nadanie Wielkopolskiego Krzyża Powstańczego, które złożył 18 marca 1958 "W nocy z dnia 31 grudnia 1918 na 1 stycznia 1919 brał udział w walkach o oswobodzenie miasta Krotoszyna i rozbrajaniu załogi niemieckiej. Tejże nocy brał udział w patrolu wypadowym na Kochale pod Zdunami pow Krotoszyn, gdzie po krótkiej, lecz zażartej walce zabrano 14 żołnierzy Grenzszutzu z całym uzbrojeniem do niewoli." [C.A.W. #561 58; odpis 17 listopada 2003].

Skan dyplomu dostałam parę dni temu od kuzynki. Warto pytać o stare dokumenty!

czwartek, 17 lutego 2011

Lubonianie w Powstaniu Wielkopolskim.

Dzisiaj poczta doręczyła świetną książkę “Lubonianie w Powstaniu Wielkopolskim”. Wydana przez Stowarzyszenie Kulturalno-Oświatowe “Forum Lubońskie” w 2009 roku pod redakcją Piotra Pawła Ruszkowskiego. Forum Lubońskie ma na swoim koncie już cztery* pozycje historyczne dotyczące Lubonia i okolic, które już od dawna są w mojej bibliotece, a które, oczywiście, kupił Tata podczas podróży w rodzinne strony.

Jest to książka wzorowa w wielu aspektach. Starannie opracowana, wydana z pietyzmem, bogato ilustrowana książka z 320 biogramami lubońskich uczestników Powstania. Zawiera ponad 450 zdjęć – fotografii powstańców i ich rodzin, domów, dokumentów, starych legitymacji, dyplomów. Zdumiewa ilość informacji w tej wydawałoby się małej książce. Jedyne co trochę razi to brak datowania ilustracji.

Jej początek jest dowodem co można zrobić małym nakładem środków z dużym dodatkiem miłości, szacunku i pamięci. Jest świetnym przykładem co może osiągnąc grupa bezinteresownych, lecz zainteresowanych gay zależy im na zachowaniu historii i pamiątek ich małej ojczyzny. Powstała z inicjatywy “Wieści Lubońskich” oraz Klubu Historycznego Forum Lubońskiego. W 2008 roku ogłosiły one akcję “Ostatnia szansa”, której celem było zebranie od żyjących jeszce potomków informacji o powstańcach. Jestem szczęśliwa, że ta książka powstała i że mój dziadek został w niej odnotowany.

Książka ta powinna być wzorem dla innych lokalnych klubów historycznych do opracowania publikacji o swoich przodkach i historii swojej miejscowości.

Szkoda, że tej ksiażki nie dożył już mój Tata. I szkoda, że o nie wiedziałam o jej powstawaniu. Ale wygląda na to, że nawet nie wiedząc o tej publikacji, w pewien sposób się do niej przyczyniłam – w liście źródeł do biogramu mojego Dziadka podano “Poszukiwanie przodków”! Koło się zamknęło.


* Żabikowo: Dzieje wsi i fundacji Augusta Cieszkowskiego. 1998.
Luboń: Dzieje osadnictwa i dziewięciu parafii. 1999.
Wykopaliska archeologiczne w Luboniu. 2002 i 2005
200 lat oświaty w Luboniu. 2008 (jeszcze nie mam).