Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WTG. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WTG. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 lutego 2012

Rocznik Wielkopolskiego Towarzystwa Genealogicznego.

Wreszcie do mne dzisiaj dotarł. Jak zwykle świetna oprawa graficzna, ciekawe artykuły ukazujące bogactwo zainteresowań nie tylko genealogicznych członków Towarzystwa i wspaniałe wykonanie. Warto było czekać. I nic dziwniego, że egzemplarze Rocznika znajdują się zarówno w Bibliotece Raczyńskich jak i w Bibliotecze Publicznej w Kaliszu. Jest to testamentem ogromu wspaniałej pracy włożonej w redakcję rocznika przez Basię Cywińską, Maćka Głowiaka, Dobrosławę Gucię, Wojtka Jędraszewskiego oraz Aśka czyli Joannę Lubierską-Lewandowską. Gratuluję!

 

Oto tytuły i autorzy artykułów z Rocznika 2011.

Znaczenie słowa incola w XVIII-wiecznych zapisach metrykalnych z Buku. Mariusz Formanowicz.

O wywodach szlacheckich przed Heroldią. Waldemar Fronczak.

Pruskie pochodzenie herbu Słubica. Waldemar Fronczak.

Jak dbać o rodzinne pamiątki – poradnik domowego kolekcjonera. Krystyna Olczyk.

Internet a genealogia żydowska. Halina Hila Marcinkowska.

Pomnik ulepiony z gwary wielkopolskiej. Jacek Hałasik.

Zawiłości kościelnej hierarchi oraz kościelny savoir-vivre. Paweł Hałuszczak.

Podróże dziewiętnastowieczne. Wojciech Jędraszewski.

Pomoc sierotom, ubogim i chorym w latach międzywojennych. Bożena Kuliberda.

Kilka słów o poznańskich nekropoliach. Joanna Lubierska-Lewandowska.

Te wspaniałe machiny, czyli dziadek na lokomobili. Ewa Rembikowska.

BASIA i ASIA – o projekcie wielkopolskch archiwaliów. Piotr Skałecki.

Z carskiej Rosji do Polski. Anna Adamczewska.

Barbara Grzybowska – wzór poznańskiej kupcowej. Andrzej Grzybowski.

Długa podróż do domu. Maciej Głowiak.

Józefa Koperczanka : życiorys XIX-wiecznej chłopki z Wielkopolski. Małgorzata Nowaczyk.

Moje genealogiczne potyczki. Jacek Szajkowski

Gdzie jest grób mojego dziadka? Danuta Wojcięgowska z d. Brzezińska

Dwie niezwykłe rodziny w małej miejscowości. Jakub Wojtczak.

niedziela, 5 lutego 2012

BASIA i pochwala indeksacji nr 2.

Wczoraj dostalam mejla od Maćka W. z którym szukamy wspólnych korzeni w Ceradzu Kościelnym. Wspomniał w nim o systemie indeksacyjnym Wielkopolskiego Towarzystwa Genealogicznego pt. BASIA, bo znalazł w nim aku zgonu jednej z żon mojego protoplasty.




BASIA to program indeksacji udostępnionych w internecie skanów ksiąg metrykalnych prowadzony przez Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne "Gniazdo".  Baza tworzona jest za pomocą aplikacji ASIA, która pomaga ujednolicić zgromadzone informacje i ułatwia obustronną komunikację pomiędzy bazą Narodowego Archiwum Cyfrowego oraz Towarzystwa.

Zgromadzony w bazie materiał tworzony jest przez wolontariuszy, którzy bezpłatnie dokonują transkrypcji dokumentów archiwalnych, a uzyskany materiał udostępniają ogółowi społeczności internetowej. Do tej pory bazę tworzy ponad 80-ciu wolontariuszy z Polski i innych krajów. Opracowano już 307585 wpisów, pochodzacych z zasobów Archiwum Państowego w Poznaniu, Archiwum Archidiecezjalnego oraz Archiwum w Koninie.
Dla mnie rewelacją są zapisy z Ceradza Kościelnego pod Poznaniem. Stamtąd pochodzi rodzina mojej praprababki Katarzyny Skok. Wpisałam nazwisko Skok i wyskoczyło mi pełno wyników, z którch wiele należy do mojej rodziny! Znalazłam rodzeństwo oraz ciotki i wujków mojej praprababci, do których nie dotarłam podczas przeszukiwań mikrofilmów. Chcę tutaj serdecznie podziękować pani Marii Sadowskiej, która tę parafię zindeksowała. Dzięki jej pracy, dzisiaj, nie ruszając się z domu powiększyłam moje drzewo o 10 nowych osbób: pięcioro rodzeństwa praprababki, dwa śluby – jej siostry i brata, oraz dzieci tegoż brata.

Wciąż jeszcze pamiętam moje początki poszukiwań genealogicznych, kiedy to wszystko robiłam na piechotę i nie łudziłam się, że cokolwiek znajdę w Internecie. Myślałam wtedy, że moja rodzina znajdzie się tam tylko i wyłącznie gdy ja ją tam wpiszę. No i doczekałam się – nie muszę wszystkiego robić sama!
Bardzo chcia łabym przyłączyć się do tego przedsięwziecia, ale niestety nie pozwala na to brak czasu. Być może zacznę to robić na emeryturze, jeżeli jeszcze wtedy zostanie coś do indeksowania!

niedziela, 21 sierpnia 2011

Wąsowo – plener genealogiczny.

Dzisiaj brałam udział w spotkaniu członków oraz sympatyków Wielkopolskiego  Towarzystwa Genealogicznego.  Basia Cywińska i jej mąż Janusz odebrali mnie rano z hotelu i zawieźli prosto w miłe grono gen-pasjonatów. Bardzo dziękuję prezesowi Wojtkowi Jędraszewskiemu za zaproszenie i miłe przyjęcie, a Magdzie Bilskiej za wspaniałą organizację całego popołudnia oraz oprowadzenie po gruntach pałacowych. Basia pogodę obstalowała jak ta lala, chmurki na niebie nie było. 
 

Dla mnie największą niespodzianką było poznanie Krystiana (Christiana) Orpela, który także jest w Polsce na genealogicznych wakacjach! Nie miałam pojęcia, że tam będzie: mogłam mu osobiście podziękować  za pomoc w odnalezieniu trzech dodatkowych pokoleń przodków w Objezierzu.


Poznałam osobiście także wiele innych osób znanych mi do tej pory wyłącznie z Forum WTG:  byli Magda „Kufferka”, Maciej Głowiak – bardzo genealogiczne, bo z całą rodzinką, Darek 100-larski, Nenka, oraz Leszek i Ania Kabacinscy i wielu innych. Niektórych pamiętam jeszcze z Genpolu oraz z – czy jeszcze pamiętacie? – pl.soc.geneal.  I oczywiście nawiązałam nowe znajomości.
Było świetnie – atmosfera jak wśród najbliższych przyjaciół. Choć byłam na spotkaniu WTG po raz pierwszy, to czułam się jak w domu. Smiech, radość ze spotkania, przyjęcie nowych osób do grona jak starych znajomych. Z daleka było widać, że nawet osoby „niezrzeszone” lub nienależące do forum czują się swobodnie.  

I dowiedziałam się o nowych źródłach, które być może coś mi dadzą w poszukiwaniach – jutro biegnę do Palacu Działyńskich, gdzie w tamtejszym oddziale biblioteki kórnickiej znajdują się inwentarze dóbr szlacheckich. Może znajdę tam coś z „moich” parafii?
A najbardziej niesamowity był pan Adolf Rogal, mistrz pszczelarz, który oprowadził nas po swoim skansenie-muzeum pszczelarstwa.

sobota, 12 marca 2011

Przodek w Internecie circa 2011.

Kontynuująć poprzedni blog, którego podstawy napisałam bardzo dawno, bo w roku 2004, muszę napisać, że obecna sytuacja genealogów poszukujących w internecie w Polsce przedstawia się o wiele lepiej. W ciągu ostatnich pięciu lat powstało wiele regionalnych towarzystw genealogicznych, które wykonują prace opisane w punktach 5-8. Indeksują i zamieszczają w internecie wiele danych archiwalnych oraz metrykalnych.


Na stronach wielu towarzystw znajdziemy bazy danych i wyszukiwarki. Warto tam zajrzeć, by sprawdzić czy nie ma tam ważnych dla nas danych. Na przykład na stronie WTG Gniazdo znalazłam wpis dotyczący mojego dziadka i jego brata w spisie Powstańców Wielkopolskich, a także paru potencjanych przodkow w Poznań Projekt.

Poznań Projekt zasługuje na uwagę ze względu na rozmach przedsięwzięcia. Jest to baza danych małżeństw zawartych na Wielkopolsce w latach 1834-1884. Pamiętam, że prace nad nią rozpoczęto przed rokiem 2001, kiedy to rozpoczęłam moją przygodę genealogiczną. Wtedy to na amerykańskich forach i listach krążył list od łukasza Bieleckiego, pomysłodawcy projektu. Zapraszał amerykańskich genealogów polskiego pochodzenia do indeksowania ksiąg ślubów z zainteresowanych ich parafii i przekazywania danych do wspolnej bazy. Wtedy zanagażowanych było wielu amerykańskich genealogów, którzy indeksowali polskie parafie z mikrofilmów mormońskich. Projekt ruszył z koptya, gdy w roku 2006 przyłączyli się do niego genealodzy z WTG Gniazdo. W tej chwili baza danych zawiera dane z ponad 80% parafii katolickich oraz wielu parafii ewangelickich Wlk. Księstwa.

Natomiast Lubelskie TG rozpoczęło właśnie projekt współpracy w indeksacji zasobów znajdujących się w Bibliotece Mormońskeij, a dotyczących terenów diecezji Lubelskiej (miasto Lublin). Projekt jest prowadzony w porozumieniu z Kurią i Archiwum Diecezjalnym w Lublinie. Indeksacja rozpoczęła się 10 grudnia 2010 roku, w pracach bierze udział ponad 100 osób, a obecnie w bazie znajduje się już kilkadziesiąt tysięcy indeksów z zasobów akt udostępnionych przez Mormonów.

Inne towarzystwa genealogiczne także prowadzą społeczne akcje indeksowania lub digityzacji. Polskie Towarzystwo Genalogiczne, pod kierunkiem Jacka Młochowskiego, przyczyniło się znacznie to tego ruchu. Jacek opisuje to dokładnie w artykule na stronie Polskiego Towarzystwa Genealogicznego.