Pokazywanie postów oznaczonych etykietą badania DNA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą badania DNA. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 stycznia 2012

Dalsze badania DNA.

Wczoraj dostałam z FamilyTreeDNA przesyłkę na następny test, a z Polski – próbkę DNA Andrzeja z łodzi, którego przodkowie pochodzą z tych samych okolic co mój prapraprapraszczur Walenty. Już wszystko zapakowałam i wysłałam na badania. Za parę miesięcy dowiemy się, czy jesteśmy spokrewnieni.

To będzie o wiele milsze niż jakiś nieznany Czech! Trzymajcie kciuki!

PS. To nie reklama firmy!

wtorek, 3 stycznia 2012

Skąd mogę mieć czeskiego kuzyna?

Niedawno otrzymałam wyniki badań chromosomu Y mojego Taty. Wśród wielu różnych osób, które mają małe prawdopodobieństwo pochodzenia od tego samego przodka znalazł się mężczyzna (bo tylko mężczyźni mają chromosom Y) „z Czech”, którego chromosom Y jest identyczny z tym, który miał mój Tata.  Piszę „z Czech”, bo prawdopodobnie jest to pochodzenie podane przez osobę, która poddała się badaniam, a nie miejsce zamieszkania. Zanim poznam tę osobę, mogę tylko snuć domysły. Jest ich wiele: 



1.       Dawno temu, zanim jeszcze Nowak vel Nowaczyk z Objezierza zostal udokumentowany w tamtejszych księgach parafialnych, jakiś jego przodek przybył tamże z Czech; w Czechach został jego brat lub stryjek lub kuzyn i od tego krewnego pochodzi ta osoba.

2.       Jedna z wielu moich żeńskich w linii Nowaczyków przodkiń miała romans z jakimś przyjezdnym Czechem i całą genetyczną genealogię diabi wzieli! J

3.       Jakiś z Nowaczyków w moim drzewie miał romans z Czeszką i patrz wyżej.

4.       Osoba, która podała swoje DNA do badań o wielu pokoleń mieszka za granicami Polski i sądzi, że nazwisko Nowaczyk jest czeskie.

5.       Pomyłka w laboratorium, ale zapłaciłam ze te badania tyle, że nie mogę przypuścić tego do świadomości.

6.       Cała moja genealogia jest błędna. Cha cha cha.

Dla mnie najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest nr 4. Kłopot w tym, że myślałam, że udokumentowałam wszysktie linie boczne moich Nowaczyków. I nie ma w nich żadnych czeskich gałęzi. Więc może właśnie nr 3?
Co Wy na to?

środa, 28 grudnia 2011

Wyniki Y-DNA.

Dawno temu, bo jeszcze w październiku, zamówiłam badania DNA mojego Taty. Dosyć długo czekałam na przesyłkę, potem długo na wyniki. Przyszły dopiero w samym środku przedswiątecznego rozgardiaszu.

Do tej pory otrzymałam wyniki 25 markerów na chromosomie Y. Wynika z nich, że moi męscy przodkowie pochodzą ze stepów nadkaspijskich. Chromosom Y mojego Taty należy do haplogrupy R1a1a. Czyli nie ma tam żadnych niespodzianek. Nie pochodzimy od Dżyngis Chana, należymy do najliczniejszej haplogrupy słowiańskiej z Europy Wschdniej. Pochodzimy od ludzi z kultury kurhanowej, znanej ze stepów oraz równin wschodznieuropejskich.  Ludy te ok. 3000 lat p.n.e. rozpoczęły hodowlę koni.  Byli także jednymi z pierwszych, którzy posługiwali się językami indoeurpejskimi.


Pozostały jeszcze wyniki markerów 26-67, ale nie zmienią one powyższych wyników. Pomogą natomiast w poszukiwaniu bliższych krewnych o nazwisku Nowaczyk z Wielkopolski. Jak na razie znaleziono tylko jedną osobę w Czechach z dokładnie tym samym chromosomem Y. Tylko jak to możliwe, jeżeli męscy przodkowie mojego ojca wszyscy pochodzą z Wielkopolski?!  Czyli jednak mam niespodziankę!

piątek, 21 października 2011

DNA.

Zamówiłam dzisiaj kompletny zestaw testów DNA dla mojego Taty. Jego DNA mam zachowane od dnia jego śmierci. Zanim zmarł rozmawialiśmy na ten temat wiele razy, ale zawsze zabrakło czasu.
Gdy otrzymam jego wyniki badań DNA mitochondrialnego oraz DNA chromosomu Y dowiem się skąd w prehistorii pochodzi linia jego matki, a skąd ojca. Ale co mnie najbardziej interesuje to porównanie jego sekwencji Y-DNA z innymi Nowaczykami, którzy być może są z nim spokrewnieni.  Planuję założyć wtedy Surname Project w Family DNA i zachęcić do badania mężczyzn z Wielkopolski o nazwiskach Nowak oraz Nowaczyk.