poniedziałek, 3 września 2012

Wróciłam...


*
 
z długiej podróży, pół  wakacyjnej, pół genealogicznej. Byłam między innymi w Hucie Połonieckiej oraz w Niemirowie na Ukrainie – wioskach związanych z rodziną mojej Mamy. Odwiedziłam ponownie Horyniec , a także Gliwce. Sprawozdania będą, jak tylko nadrobię zaległości w pracy oraz skończę parę dużych projektów.

*okolice Niemirowa, Ukraina.
 

4 komentarze:

  1. Oj brakowało, choć kilku słów na pocieszenie. No bo i okoliczności do ich tworzenia, zakładam były inspirujące. Pozdrawiam i cieszę się ze szczęśliwego powrotu

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałbym zaprosić do małej blogerowej zabawy :) http://nasiprzodkowie.blogspot.com/2012/11/nominowany-desygnuje.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszam Panią do zabawy. Mam nadzieję, że się spodoba :)

    http://czarminionychlat.blogspot.com/2012/11/nominacja.html

    Martyna

    OdpowiedzUsuń