piątek, 29 lipca 2011

Tuż, tuż.


Już prawie wszystko gotowe: powysyłane listy do urzędów, znajomych i rodziny, bibliotek i archiwów, miejscowych gazet oraz miejscowych napaleńców historyczno-genealogicznych. Umówione spotkania z Wielkopolskim i Małoposkim Towarzystwem Genealogicznym oraz zamówiona wizyta u Ani w Leżajsku, dwie przewodniczki w Krakowie i wycieczka do Wieliczki. Spisane listy czego trzeba szukać, o co należy zapytać i z kim rozmawiać.

Walizki niemal spakowane, dzieci – niemal przygotowane. Bilety i paszporty są.

Teraz tylko pojechać. Trzymajcie kciuki.

1 komentarz:

  1. Małgosiu, trzymam i to mocno.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń