poniedziałek, 9 stycznia 2012

Album rodzinny.

Moją przygodę z genealogią rozpoczęłam od pracy nad albumem rodzinnym. Wielu z Was już może zna tę historię – byłam na urlopie macierzyńskim, zaczęłam robić albumy i raptem okazało się, że nie wiem kto jest na starych zdjęciach. Rozpoznawałam jedynie dziadków oraz jedną z prababci, a reszta – czarna magia. I zaczęło sie! I do dzisiaj nie skończyło.


Gdy już udało mi się znaleźć dane oraz dodatkowe zdjęcia, zaczęłam w końcu robić ten album. Oto co do roku 2007 udało mi się poukładać na temat rodziny Mamy.  Przypomniałam sobie o tym albumie, bo na forum WTG Therese napisała, że na Gwiazdkę zrobiła dla swojej rodziny albumy książkowe; redaguje się je samemu, przesyła mailem, potem jakaś firma intenetowa je drukuje i przysyła pocztą z powrotem. Chciałam coś takiego zrobić dla mojej rodziny na zjazd w sierpniu 2011 roku, ale nie zdążyłam.

A tak patrząć na ten mój album z 2007 widzę, że muszę parę rzeczy pouzupełniać. I może wydrukuję go dla moich kuzynów ze strony Mamy?

2 komentarze:

  1. Cudowny blog :)
    mam zamiar stworzyć album rodzinny książkowy, ale najpierw w komputerze tzn. zredagować , aby móc później go wydrukować. Czy możesz mi podpowiedzieć w jakim programie najlepiej to zrobić? chodzi mi gównie o dołączenie zdjęć do opisów i dodanie ładnej szaty graficznej.
    dziękuję Magda

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziekuje! Jeszcze nigdy nie robilam albumu rodzinnego w formie ksiazki. Do tej pory, dla albumow z wakacji uzywam programu blurb, ktory calkiem ladnie sie sprawdza. Ale zawiera jedynie fotografie, nie robilam zadnych wykresow ani drzew lub wywodow.

    OdpowiedzUsuń